Rozdział I część 6
-
Zaczynamy kąpanie w pianie ! - zaśmiałam się trochę nieswojo
zanim jednak zdążyłam cokolwiek powiedzieć już poczułam jakieś
delikatne muśnięcia i spojrzałam w dół . Byłam
przebrana, po prostu magicznie wsadzona w strój kąpielowy.
Na szczęście jednoczęściowy, takie lubię najbardziej,
rozbierają kobietę ale zawsze zostaje jeszcze coś do odkrycia .
- Co mają nam wyjaśniać co tak właściwie się stało .Czemu musimy się śpieszyć .
- Przepraszam .Anna wyglądała blado ale już się uspokajała .Przepraszam wpadłam w panikę to moja wina po prostu nikt przed tobą nie korzystał z smoczej niespodzianki tak naprawdę nie mam pojęcia co to dla ciebie oznacza .
- Jak nazwałaś tą kałużę , Smocza niespodzianka ? smoki zawsze mi towarzyszyły odkąd pamiętam, miałam takie śmieszne małe znamię na nodze nad kostką w kształcie smoka . O zobacz i pokazałam jej moją nogę na której zamiast niewyraźnej plamki w kształcie smoka widniał bardzo wyraźny i piękny wizerunek smoka .Barwny jak łuska węża i niesamowicie precyzyjny stałam tak wpatrując się w niego a ten jak zaczarowany przy każdym nawet najmniejszym ruchu drgał mieniła się wieloma barwami tęczy i jak by delikatnie się poruszał .Obie jak zahipnotyzowane przyglądałyśmy się małemu cudnemu smokowi .Pierwsza z pod jego uroku wyrwała się Anna .Zanim cokolwiek zrobiłam już stałam całkiem sucha w czystym ubraniu nawet nie zauważyłam kiedy mnie przemieniła .
- Co jest zapytałam a ona juz zaczęła coś mamrotać pod nosem kiedy się do mnie odwróciła zauważyłam że za jej plecami zaczyna migotać jakieś dziwne światło blade ale nie rażące jasne ciepłe i pełne spokojnego blasku .
- Przykro mi ale nie mamy czasu do stracenia musimy skorzystać z szybkiego transportu to nasz awaryjny kanał między wymiarowy nazywamy go KAM i tak można też powiedzieć że to portal ale my już przywykliśmy do KAMU .Zabiorę cię wprost do domu narad tam czekają Starsi wysłałam im iskrę więc będą nas oczekiwać .
-
No moja droga - zaśmiała się Anna - Teraz tylko plusk do wody i
będziemy bardziej świadomi na co cię stać .
-
Nie wiem czy to właśnie to o czym marze, ale trudno trzymaj za
mnie kciuki .
-
Zapomniałam ci powiedzieć coś bardzo ważnego - Zaczęła Anna
powoli- Niezależnie od tego co się stanie i czy będziesz miała
białe czy zielone włosy z łuskami czy bez, nie martw się
zawsze będę twoją przyjaciółką
-
No kochana, jak miało mnie to pocieszyć lub dodać otuchy to chyba
nie wyszło . - Obie zaczęłyśmy się śmiać .
Tylko
mi tak naprawdę nie było do śmiechu .Nie miałam pojęcia o tym
co się stanie .Nie byłam niczego pewna jednak nie miałam ochoty
niczego odwlekać.
Powoli
ruszyłam w stronę sadzawek okalających jeziorko . Kilka z oczek
wodnych wyglądało na naprawdę często używane .I nagle idąc
poczułam coś niesamowitego, tak jak bym traciła wolę i nie
kierowała sobą, siła przyciągania była tak niesamowita i tak
ogromna nie mogłam się oprzeć potrzebie przejścia dalej nie
patrzyłam już na nic, tylko weszłam prawie za wodospad .Woda była
ciepła, a delikatna mgiełka która mnie ogarnęła
sprawiała że poczułam się odprężona, zdałam się na instynkt.
Wtedy ją zobaczyłam, małą sadzawkę która była
zasłonięta i w pierwszej chwili nie widoczna z zewnątrz ,
Poczułam spokój i wiedziałam o czym mówiła Anna .
To była ta sadzawka, to było źródło z którego biła
energia i właśnie ta woda miała obmyć moje ciało po to by mogło
przyjąć wiedzę i siłę, która była dla mnie stworzona.
W tym miejscu spotkałam się z własnym przeznaczeniem . Poczułam
dotyk chłodnej wody na stopach . Schodziłam do sadzawki powoli a
woda otaczała mnie i otulała, a ja jak ćma w ogień zanurzałam
się w niej powoli ale nieodwołalnie . Nie czułam nic oprócz
niemożliwej do opanowania ochoty żeby zanurzyć się po czubek
głowy . Chciałam żeby ta kąpiel nigdy się nie skończyła
cudowne prądy przepływały moje ciało a skóra lekko
wibrowała . Nie zdawałam sobie sprawy jak długo to trwało, kiedy
poczułam nagłą potrzebę odetchnięcia, brakowało mi powietrza
wystrzeliłam w górę wystawiając głowę z wody oddychałam
szybko i łapczywie . Wtedy dotarł do mnie spanikowany głos Anny .
-
Aleksandro !?
-
Jestem tutaj! Anno już wychodzę robi mi się chłodno-zawołałam
.
-
Boże, ale się przestraszyłam strasznie długo byłaś pod wodą
-
Nic mi nie jest - Zaczęłam wychodzić z sadzawki dyskretnie się
sobie przyglądając, szukałam błony między palcami albo łusek
czy choćby innego koloru skóry ale nic takiego nie
zanotowałam .Wtedy spojrzałam na Annę stała z miną co najmniej
dziwną ale nie spanikowaną była poważna w rękach miała ogromny
frotowy ręcznik kąpielowy którym mnie szybko okryła
.Dziwne ale całe przyciąganie nagle zniknęło jak by go nigdy nie
było .
-
Mam nadzieje że wyglądam normalnie ?
-
Jak naj normalniej nie zmieniłaś się w nic nadzwyczajnego i masz
ten sam kolor włosów i oczu .Nic nie czujesz ? nie masz
jakiegoś mrowienia? albo jakiegoś odczucia siły mocy?
-
Nic a nic, nie czuje niczego dziwnego, ani nadzwyczajnego po prostu
jestem trochę głodna jak zawsze po kąpieli .
Nie
byłam tak naprawdę pewna czy na pewno nic mi nie jest czułam się
dobrze i nie miałam żadnych widocznych deformacji nie czułam też
nic nadzwyczajnego .Tylko jak spojrzałam na Annę poczułam niemiłe
łaskotanie w żołądku .Anna wyglądała na zmartwioną,
zdenerwowaną i właśnie to najbardziej mnie przestraszyło. .
-
Anna, co jest grane? jesteś zdenerwowana i to bardziej niż ja ?czy
stało się coś złego nie rozumiem twojego zachowania a to wytrąca
mnie z równowagi i zaczynam się bać .
-
Nie wiem czy wszystko jest w porządku czy nie ale natychmiast
musimy wracać do strzechy tam są starsi wszystko nam wyjaśnią .
W
tym momencie złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą
wprost w światło .Miałam wrażenie, że oblepia mnie niewidzialna
pajęczyna. Mało przyjemne wrażenie, trwało kilka sekund i już
minęło .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz