Translate

niedziela, 7 czerwca 2015

Rozdział I część 6










- Zaczynamy kąpanie w pianie ! - zaśmiałam się trochę nieswojo zanim jednak zdążyłam cokolwiek powiedzieć już poczułam jakieś delikatne muśnięcia i spojrzałam w dół . Byłam przebrana, po prostu magicznie wsadzona w strój kąpielowy. Na szczęście jednoczęściowy, takie lubię najbardziej, rozbierają kobietę ale zawsze zostaje jeszcze coś do odkrycia .
    - No moja droga - zaśmiała się Anna - Teraz tylko plusk do wody i będziemy bardziej świadomi na co cię stać .
    - Nie wiem czy to właśnie to o czym marze, ale trudno trzymaj za mnie kciuki .
    - Zapomniałam ci powiedzieć coś bardzo ważnego - Zaczęła Anna powoli- Niezależnie od tego co się stanie i czy będziesz miała białe czy zielone włosy z łuskami czy bez, nie martw się zawsze będę twoją przyjaciółką
    - No kochana, jak miało mnie to pocieszyć lub dodać otuchy to chyba nie wyszło . - Obie zaczęłyśmy się śmiać .
    Tylko mi tak naprawdę nie było do śmiechu .Nie miałam pojęcia o tym co się stanie .Nie byłam niczego pewna jednak nie miałam ochoty niczego odwlekać.
    Powoli ruszyłam w stronę sadzawek okalających jeziorko . Kilka z oczek wodnych wyglądało na naprawdę często używane .I nagle idąc poczułam coś niesamowitego, tak jak bym traciła wolę i nie kierowała sobą, siła przyciągania była tak niesamowita i tak ogromna nie mogłam się oprzeć potrzebie przejścia dalej nie patrzyłam już na nic, tylko weszłam prawie za wodospad .Woda była ciepła, a delikatna mgiełka która mnie ogarnęła sprawiała że poczułam się odprężona, zdałam się na instynkt. Wtedy ją zobaczyłam, małą sadzawkę która była zasłonięta i w pierwszej chwili nie widoczna z zewnątrz , Poczułam spokój i wiedziałam o czym mówiła Anna . To była ta sadzawka, to było źródło z którego biła energia i właśnie ta woda miała obmyć moje ciało po to by mogło przyjąć wiedzę i siłę, która była dla mnie stworzona. W tym miejscu spotkałam się z własnym przeznaczeniem . Poczułam dotyk chłodnej wody na stopach . Schodziłam do sadzawki powoli a woda otaczała mnie i otulała, a ja jak ćma w ogień zanurzałam się w niej powoli ale nieodwołalnie . Nie czułam nic oprócz niemożliwej do opanowania ochoty żeby zanurzyć się po czubek głowy . Chciałam żeby ta kąpiel nigdy się nie skończyła cudowne prądy przepływały moje ciało a skóra lekko wibrowała . Nie zdawałam sobie sprawy jak długo to trwało, kiedy poczułam nagłą potrzebę odetchnięcia, brakowało mi powietrza wystrzeliłam w górę wystawiając głowę z wody oddychałam szybko i łapczywie . Wtedy dotarł do mnie spanikowany głos Anny .
    - Aleksandro !?
    - Jestem tutaj! Anno już wychodzę robi mi się chłodno-zawołałam .
    - Boże, ale się przestraszyłam strasznie długo byłaś pod wodą
    - Nic mi nie jest - Zaczęłam wychodzić z sadzawki dyskretnie się sobie przyglądając, szukałam błony między palcami albo łusek czy choćby innego koloru skóry ale nic takiego nie zanotowałam .Wtedy spojrzałam na Annę stała z miną co najmniej dziwną ale nie spanikowaną była poważna w rękach miała ogromny frotowy ręcznik kąpielowy którym mnie szybko okryła .Dziwne ale całe przyciąganie nagle zniknęło jak by go nigdy nie było .
    - Mam nadzieje że wyglądam normalnie ?
    - Jak naj normalniej nie zmieniłaś się w nic nadzwyczajnego i masz ten sam kolor włosów i oczu .Nic nie czujesz ? nie masz jakiegoś mrowienia? albo jakiegoś odczucia siły mocy?
    - Nic a nic, nie czuje niczego dziwnego, ani nadzwyczajnego po prostu jestem trochę głodna jak zawsze po kąpieli .
    Nie byłam tak naprawdę pewna czy na pewno nic mi nie jest czułam się dobrze i nie miałam żadnych widocznych deformacji nie czułam też nic nadzwyczajnego .Tylko jak spojrzałam na Annę poczułam niemiłe łaskotanie w żołądku .Anna wyglądała na zmartwioną, zdenerwowaną i właśnie to najbardziej mnie przestraszyło. .
    - Anna, co jest grane? jesteś zdenerwowana i to bardziej niż ja ?czy stało się coś złego nie rozumiem twojego zachowania a to wytrąca mnie z równowagi i zaczynam się bać .
    - Nie wiem czy wszystko jest w porządku czy nie ale natychmiast musimy wracać do strzechy tam są starsi wszystko nam wyjaśnią .
  • Co mają nam wyjaśniać co tak właściwie się stało .Czemu musimy się śpieszyć .
  • Przepraszam .Anna wyglądała blado ale już się uspokajała .Przepraszam wpadłam w panikę to moja wina po prostu nikt przed tobą nie korzystał z smoczej niespodzianki tak naprawdę nie mam pojęcia co to dla ciebie oznacza .
  • Jak nazwałaś tą kałużę , Smocza niespodzianka ? smoki zawsze mi towarzyszyły odkąd pamiętam, miałam takie śmieszne małe znamię na nodze nad kostką w kształcie smoka . O zobacz i pokazałam jej moją nogę na której zamiast niewyraźnej plamki w kształcie smoka widniał bardzo wyraźny i piękny wizerunek smoka .Barwny jak łuska węża i niesamowicie precyzyjny stałam tak wpatrując się w niego a ten jak zaczarowany przy każdym nawet najmniejszym ruchu drgał mieniła się wieloma barwami tęczy i jak by delikatnie się poruszał .Obie jak zahipnotyzowane przyglądałyśmy się małemu cudnemu smokowi .Pierwsza z pod jego uroku wyrwała się Anna .Zanim cokolwiek zrobiłam już stałam całkiem sucha w czystym ubraniu nawet nie zauważyłam kiedy mnie przemieniła .
  • Co jest zapytałam a ona juz zaczęła coś mamrotać pod nosem kiedy się do mnie odwróciła zauważyłam że za jej plecami zaczyna migotać jakieś dziwne światło blade ale nie rażące jasne ciepłe i pełne spokojnego blasku .
  • Przykro mi ale nie mamy czasu do stracenia musimy skorzystać z szybkiego transportu to nasz awaryjny kanał między wymiarowy nazywamy go KAM i tak można też powiedzieć że to portal ale my już przywykliśmy do KAMU .Zabiorę cię wprost do domu narad tam czekają Starsi wysłałam im iskrę więc będą nas oczekiwać .

    W tym momencie złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą wprost w światło .Miałam wrażenie, że oblepia mnie niewidzialna pajęczyna. Mało przyjemne wrażenie, trwało kilka sekund i już minęło .




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz