Translate

czwartek, 28 maja 2015

Rozdział pierwszy część 4


     Otworzyłam oczy ale było dość ciemno , nie widziałam nikogo w półmroku świtu .Miałam tylko uczucie że obudziło mnie coś znajomego.
Zanim namacałam włącznik lampki nocnej minęła chwila . Byłam zupełnie sama .Musiałam dosyć długo spać lekko zakręciło mi się w głowie kiedy usiadłam na łóżku .
Najprawdopodobniej zaniepokojona Anna zaglądała czy wszystko ze mną w porządku .
Położyłam się z powrotem . Nie ma co robić zamieszania bladym świtem .
Było jednak coś co nie dawało mi spokoju , Coś co jak mała drzazga kuje  i nie daje o sobie zapomnieć . Zapach olśniło mnie naraz ,zapach drzewa sandałowego i cedru .Znałam go bardzo dobrze był obecny w moim poprzednim życiu kojarzył mi się z czymś ,lub kimś nie byłam w stanie sobie przypomnieć . Na pewno wiatr przyniósł go ze sobą i wsączył się przez otwarte okno do pokoju kiedy spałam .
Leżałam tak i próbowałam sobie coś przypomnieć z poprzedniego życia .
Trochę niesamowite było to że nie wiele pamiętałam ,
A nie wiedząc dlaczego w ogóle mnie to nie martwiło .To pewnie te czary uspokajające które zaaplikowała mi Anna . Nawet nie zauważyłam że za oknem nastał ranek .
Drgnęłam niespokojnie kiedy usłyszałam delikatne pukanie do drzwi .Wstawaj śpiochu . Zawołała Anna .Trzeba wstawać śniadanie będzie za dwadzieścia minut więc się streszczaj

  • Jasne .Witaj .
    . Zawołałam , natychmiast wstałam i poszłam do łazienki . Kiedy z niej wyszłam Anna siedziała przy stole zastawionym do śniadania .
  • Dzień dobry Aleksandro w końcu wstałaś bałam się że prześpisz cały dzisiejszy dzień a przecież tyle nas jeszcze czeka atrakcji .Zaśmiała się radośnie jak dziecko które nie może się doczekać wycieczki do lunaparku .
  • Mam wrażenie że przewidziałaś na dzisiaj jakieś wyjątkowe atrakcje .
  • A żebyś wiedziała mam tylko nadzieję że nie zapomniałaś jak się jeździ konno .
  • Konno ? Jak przez mgłę zaczęłam sobie przypominać że faktycznie jeździłam konno i nie jest to niczym trudnym .
  • Jasne że pamiętam ,ale w związku z tym mam pytanie czy moja pamięć jakoś jest blokowana ,nie mogę sobie przypomnieć tamtego życia szczegółów ,nie pamiętam rodziny bliskich mam tylko wrażenie że coś mi się kojarzy .
  • No tak tak właśnie jest że zapominamy wiele rzeczy i szczegółów .Dla naszego dobra a właściwie zdrowia nasz umysł zamyka jedne wspomnienia i zaczyna zapisywać bieżące wydarzenia . Tak jak komputer zamykasz jeden pełny plik a otwierasz drugi który zapełniasz od nowa ale w ten zamknięty zawsze możesz zajrzeć tylko musisz nauczyć się obsługi .
  • Tak teraz zrozumiałam .A jeszcze jedno zaglądałaś do mnie do pokoju w nocy .
  • Nie nie chciałam cię obudzić musisz nabierać sił .A czy coś się stało .
  • Nie nic takiego śniło mi się że ktoś tam był , ale to tylko sen.
  • Kończ śniadanie bo czas ucieka .
  • Jasne wiesz tylko jak mamy jechać konno wolała bym mieć odpowiedni strój .
  • A tak zapomniałam masz u siebie w szafie odpowiednie stroje na każdą okazję tak samo obuwie i inne drobiazgi które mogą być przydatne .
  • Bardzo się cieszę tylko gdzie jest ta szafa .
  • Choć do twojego pokoju pokarze ci wszystkie schowki i twoją prywatną łazienkę bo do tej pory nie miałam okazji I pociągnęła mnie od stołu do mojego pokoju .
    Kiedy weszłyśmy do środka wskazała mi duże lustro na ścianie i niewielki mały przycisk w ramie .
  • Jak tu naciśniesz otworzysz garderobę i wejście do łazienki znajdziesz tam wszystko o czym mówiłam a na początek twój strój do jazdy konnej leży na łóżku i czeka na ciebie buty stoją za drzwiami .
  • Dzięki już się przebieram
  • To dobrze , bo czekam na ciebie przed domem za 10 minut .
    I tyle ją widzieli .



Nie czekałam na ponaglenie . Szybko się ubrałam strój jak wszystkie tutaj był w pastelowych kolorach i bardzo wygodny .Beżowe bryczesy i biała koszula kamizelka i buty czapki nie mogłam sobie przypomnieć nazwy , a tak toczek .
W sumie patrząc w lustro mogłam szczerze stwierdzić że wyglądałam naprawdę korzystnie w tym stroju i z lekkimi wypiekami na policzkach .
Ciekawość tego co przygotowała mi Anna była tak duża że bez żalu skierowałam się do wyjścia z domu .Kiedy otworzyłam drzwi i spojrzałam przed siebie oniemiałam .
Na trawniku przed domem stała Anna trzymając za uzdy dwa przepiękne Araby białe jak śnieg z grzywami z tak delikatnego włosia jak jedwab .I z najwspanialszymi srebrnymi rogami na świecie .
Boże Anno to nie możliwe!!! wyjąkałam z konsternacją patrząc na te wspaniałe rumaki z nabożną czcią
  • nie chcesz mi chyba powiedzieć że miała bym jechać na jednorożcu? .
  • Jeśli wolisz iść za mną na piechotę -odparowała rozbawiona - to nie widzę sprzeciwu . Ale myślę że Belinda była by rozczarowana gdybyś jej nie dosiadła .
  • Nie mogę !chyba oszalałaś to jednorożce !jak można posadzić tyłek na mistycznym stworzeniu !?, pogięło cię !, one są boskie !.
  • Tak wiem , ale jak wszystkie konie po prostu uwielbiają przejażdżki .
    Zanim zdążyłam znowu się oburzyć i zacząć wykrzykiwać wszystkie ochy i achy jeden z wierzchowców powolutku podszedł do mnie , wsadził mi pysk do kieszeni kamizelki bezceremonialnie szukając kostek cukru .
  • No fakt jesteś piękna . Delikatnie pogłaskałam ją po chrapach była naprawdę piękna i bardzo ale to bardzo lubiła głaskanie i cukier ,magicznym sposobem jak za zwyczaj w towarzystwie Anny moja kieszeń zapełniła się kostkami białego przysmaku .
  • Nie ma co Anno pozbyłam się jakichkolwiek oporów Rozumiem że ta dama to właśnie Belinda? .
  • Tak to Belinda naprawdę największy łasuch w stadzie .Możesz być pewna że jak poczuje cukier to na pewno go znajdzie ,nawet gdyby był o mile od niej .A teraz wsiadaj i nie marnujmy dnia mamy tyle ciekawych rzeczy do obejrzenia.
    Ostrożnie dosiadłam Belindy która nie była zbyt szczęśliwa że musiała przestać objadać się cukrem , kiedy byłam już na końskim grzbiecie zdałam sobie sprawę że rug jednorożca można zobaczyć ale jest tak eteryczny że nie można go dotknąć jak by był projekcją hologramu .Dlatego nie przebiła mnie nim na wylot moja boska Belinda wyjadając mi z kieszeni kamizelki cukier
  • Anno, jak to jest z rogami jednorożców ? widze go ale nie czuje mogła by mnie nim przebić a nawet go nie czułam jak mnie objadała.
  • Tak właściwie jednorożce manifestują swoje rogi i są one naprawdę niebezpieczne chyba że jednoróg ma przyjazne zamiary wtedy nie zrobi ci krzywdy jeśli kiedykolwiek zapragniesz dotknąć rogu musisz po prostu poprosić .
    Przytuliłam się do końskiej szyi poczułam bijące od niej ciepło poczułam spokój wiedziałam że teraz możemy zaczynać naszą wycieczkę .
  • A właściwie dokąd się wybieramy tak konkretnie .Zapytałam
  • W góry, do źródeł tam zrobimy sobie piknik i opowiem ci o kilku ważnych dla ciebie rzeczach , nie pytaj o nic więcej bo nie odpowiem teraz na żadne pytania związane z źródłami i cała resztą za to chętnie opowiem o tym co będziemy widziały po drodze .
  • Same niespodzianki .No dobrze niech ci będzie jedźmy .
    Upajałam się jazdą z końskiego grzbietu ,dolina wyglądała naprawdę cudnie .
    Zieleń gajów , wszystkie te ogrody kwiaty , zapachy .Bajka tylko cały czas miałam nieodparte wrażenie że czyjeś oczy mnie nieustannie śledzą .Wiedziałam że na pewno dla większości mieszkańców byłam atrakcją więc mogą mi się przyglądać .Tych kilka osób które było w ogródkach i spotkanych po drodze było miłych ,pozdrawiali nas gestem lub okrzykiem ,machali do nas z uśmiechem .
    Więc czemu miałam wrażenie że ściga mnie zachłanne spojrzenie pełne nienawiści , nie czułam się z tym komfortowo .
  • Przestań się nakręcać ,warknęłam na siebie w duchu i zaczęłam skupiać się na tym co do mnie mówi moja przewodniczka.
  • Tam za tym wzgórzem jest niewielka kotlinka a w niej są właśnie źródła
    .Jak będziemy na miejscu zobaczysz że widać z niej całą dolinę nawet te jej fragmenty których nie widać z osiedla .
  • Teraz widzę jak tu pięknie .Wiesz jak wychodzimy mam takie wrażenie że ktoś na mnie ciągle patrzy .
  • Całkiem możliwe w końcu nie wielu miało możliwość poznania cię .
    A sama rozumiesz że w tak hermetycznym środowisku nie można liczyć na anonimowość .Na pewno nie jeden ciekawski obserwuje nas nawet teraz .
    Była bym mocno zdziwiona gdyby było inaczej .Jak ja przybyłam do wymiaru i do Centurii to przez pierwszych parę tygodni miałam wrażenie że ktoś zaraz wskoczy mi na plecy , aż ciarki mi przechodziły po grzbiecie .A tak swoją drogą to za tym głazem jest kotlinka i źródło .
  • O już tak szybko nawet nie zdążyłam się dobrze przyjrzeć okolicy .
  • Nie martw się jeszcze zdążysz jak by nie było masz cała wieczność przed sobą .
    Zaśmiała się radośnie .Tylko ja znowu oniemiałam z powodu krajobrazu który się roztaczał przed moimi oczami .
  • Od dwóch dni nic innego nie robiłam tylko byłam zdziwiona zachwycona lub oczarowana jak dalej będzie to tak wyglądać obawiam się o swoje zdrowie psychiczne i o to że moja szczęka już nigdy nie będzie się domykać .Ale znalazłam się w baśni i nie umiem wam jej nawet opisać . Strzeliste góry otaczały mnie podkową z najwyższego szczytu spływał wodospad do niewielkiego jeziorka .Baśnie ożyły, zsiadłam z jednorożca i rozejrzałam się urzeczona .Nie wiem jak dużo można wytrzymać byłam zachwycona wszystkim co mnie otaczało .
    I przytłoczona ogromem nie realności tej sytuacji i tego świata .Jak dalej mam funkcjonować i co tak naprawdę ze mną będzie .Życie w bajce może być naprawdę cudowne .Kiedy tak stałam i powoli zaczynałam poddawać się panice poczułam ciepły oddech na plecach , to Belinda delikatnie mnie popychała swoim pyskiem , odwróciłam się do niej przytuliłam swój policzek do jej chrap i poczułam jak z moich oczu spływają łzy .



1 komentarz: