Translate

wtorek, 26 maja 2015














Rozdział I część III

Jeśli istnieje coś piękniejszego niż Centuria to jest to chyba sam raj.

W pierwszej chwili naprawdę pomyślałam że znalazłam się w bajce .
Dolina z jednej strony zamknięta była przez strzeliste góry ,których szczyty pobielone śniegiem iskrzyły się w słońcu . Z drugiej zaś
strony góry były łagodnie wyniesione tworząc tarasy ogrodów i małych domków . Wszystko przypominało scenerie bajek o królestwie Elfów ,
Faunów i Ferie .
Oszałamiająca zieleń mnóstwo egzotycznych kwiatów . W powietrzu roztaczał się zapach kwiatu pomarańczy lilaków i aromaty cytrusowe ale nie umiałam ich nazwać . Był to koktajl zapachu bardzo świeży i orzeźwiający , Małe domki zapewniały dyskrecję i spokój mieszkańcom ,nie były oddalone od siebie zbytnio ale na tyle żeby nikt nikomu nie przeszkadzał . Białe ściany i zielone dach były czarujące , w przydomowych ogródkach małe świątynie dumania obrośnięte bluszczem
dawały poczucie odosobnienia .Przed każdym takim domkiem był duży świetnie utrzymany trawnik . Wszystko było bardzo zadbane i czyściutkie,
Domki wspinały się po łagodnych stokach gór .
To najładniejsze miejsce jakie kiedykolwiek było mi dane oglądać .
  • Jest cudownie – wyszeptałam bojąc się mówić głośno jakbym nie chciała się obudzić
  • O tak - powiedziała Hena jest naprawdę pięknie , -
  • Dalej w dół jak spojrzysz na lewo zobaczysz Dom zgromadzeń i ogród obrad , to ścisłe centrum naszego miasta tam też są starsi którzy opiekują się naszym dystryktem .A jak spojrzysz w prawo w stronę wysokich gór zobaczysz osiedle Nefilim . Tam mieszkają prawie wszyscy gwardziści .
    Kim są i jakie mają zadania wyjaśnię Ci potem.
  • Nefilim? myślałam że są nimi nocni łowcy czytałam parę książek o łowcach demonów . Ale że są realni nie pomyślała bym w ogóle .
  • Są kochanie są ,z tą jednak różnicą że ci którzy żyją na ziemi są ludźmi
    a jako ludzie są śmiertelni ,a na własnym przykładzie wiesz że śmiertelni prędzej czy później odchodzą .Ci którzy nadal chcą bronić ludzi mogą przybyć do naszego wymiaru i nadal pełnić swoją powinność nikt im nie broni . Właściwie są tu mile widziani i bardzo oczekiwani . Ataki demonów niestety zdarzają się bardzo często i ktoś musi dać im odpór ,Gdyby nie nasz wymiar i obrona , ziemia zalana była by już dawno przez wszystkich wyklętych , na szczęście w tym wymiarze wszyscy jesteśmy nieśmiertelni więc mamy naprawdę ogromną skuteczność . W związku z tym Nocni łowcy i inni obrońcy
    ludzkości mają dużo mniej do roboty i mogą dać sobie radę z tymi którym udało się ujść z życiem z naszych rąk .
    Kiedy tak stała i mówiła ja patrzyłam na piękny widok prze de mną i nie mogłam uwierzyć że dzieje się to naprawdę . Wszystkie bajki stare legendy , ludowe podania i książki które czytałam przez całe swoje życie miały teraz okazać się prawdą . To było tak nie wiarygodne i zaskakujące a zarazem cudowne .Zamiast się bać czy denerwować poczułam niesamowitą ulgę w końcu znalazłam miejsce z moich snów .
    Wiedziałam że całe moje poprzednie życie było tylko po to by zaprowadzić mnie do Domu bo właśnie tutaj tak się poczułam , jak w domu . Teraz byłam już gotowa na wszystko na każdą rewelacje i nawet na najdziwniejsze informacje .Jaka byłam naiwna dowiedziałam się trochę później .
  • Przejdźmy się zaproponowałam .
  • Oczywiście , chodź zaprowadzę Cię do Domu narad a właściwie do ogrodu w małej herbaciarni będziemy mogły trochę posiedzieć i porozmawiać ze znajomymi . Jak na pierwszy dzień świetnie sobie radzisz , więc mogę ci przedstawić kilka osób które czekają żeby Cię poznać .
  • Więc jednak jestem wydarzeniem ?
  • Nie przejmuj się zbytnio i nie trać poczucia humoru a wszystko samo się ułoży .Jesteś dopiero przebudzona wszyscy których spotkasz przechodzili to samo więc są pełni zrozumienia i wiedzą jak się czujesz.
    Więc głowa do góry i marsz .
  • Szłyśmy koło siebie w milczeniu .Droga łagodnie schodziła w dół .Patrzyłam na mijane domki i rozglądałam się ciekawie na boki .
    W przydomowych ogródkach niektórzy mieszkańcy siedzieli na tarasach pijąc kawę ,pozdrawiali nas serdecznie machali ręką na powitanie lub po prostu wołali dzień dobry. Czułam się niesamowicie
    z jednej strony byłam oszołomiona ,a z drugiej miałam takie uczucie jak bym to wszystko dobrze znała . To miejsce nie było mi całkiem obce .
    Wiedziałam że było mi bliskie jak bym już je znała lub o nim śniła które nie mogło mieć miejsca . Nie zauważyłam kiedy byłyśmy na miejscu .
    Stałam na drodze prowadzącej do niewielkiego pawilonu przypominającego japońską pagodę . Kilka małych stopni prowadziło do wnętrza herbaciarni , za to na zewnątrz w japońskim ogrodzie stały niewielkie stoliki i ławeczki na których można było usiąść .
    Właśnie zauważyłam że przy jednym takim stoliku siedział para
    młodych ludzi i piła herbatę .To jednak nie przyciągnęło mojej uwagi
    tylko to że imbryczek z naparem lewitował ponad stołem nachylając się nad filiżanką nie trzymany przez nikogo .Znowu stałam z niezbyt mądrą miną i zdumieniem w oczach nie pojmując zbytni co widzę .Hena spostrzegła moją konsternacje .
  • Aleksandro słońce już wspominałam ci o tym że jestem czarownicą ,więc jest nas tu dosyć dużo nie jestem jedyna . Dzięki naszym zdolnością większość najbardziej przyziemnych potrzeb załatwiamy za pomocą magii .Chyba nie wyobrażasz sobie że mając takie możliwości stoimy cały dzień przy garnkach i doszorowujemy kąty .To nie ten świat ,. Na razie będziesz mieszkać ze mną więc nie musisz martwić się utrzymaniem porządku .Wszystko się wyklaruje i sama się przekonasz że bytowanie w naszym wymiarze może być bardzo przyjemne .
    A teraz siadaj i zastanów się na co masz ochotę , a ja pokarze Ci jak składać zamówienie . Po czym uśmiechnęła się promiennie do siedzącej pary i usiadła przy najbliższym stoliku .
    Nie pozostało mi nic innego jak podążyć za jej przykładem .
  • Teraz zobacz co możesz zamówić na stole są wypisane i wyrysowane wszystkie rodzaje herbat i deserów które możesz sobie zażyczyć , wystarczy jedynie położyć rękę na rysunku i pomyśleć o tym że właśnie to chciała byś wypić lub zjeść .
  • I to wystarczy trzeba tylko pomyśleć , a jak chcesz czegoś czego niema
    to też o tym myślisz ?
  • Tak tylko proponowała bym jeszcze dodać PROSZĘ .
  • No to co mi proponujesz nie bardzo wiem o co poprosić .
  • Weźmiemy mocną herbatę zieloną i może po bajglu ?co o tym myślisz .
  • Herbatę bardzo chętnie ale może bez niczego nie jestem zbyt głodna po śniadaniu które mi wcisnęłaś więc podziękuję .
    Położyła dłoń na stoliku i po chwili uśmiechnęła się blado rozglądając niepewnie w koło .
  • No tak mogłam się spodziewać -zaśmiała się szelmowsko -Berta nie mogła się powstrzymać i zamówienie przyniesie nam osobiście , to dość rzadkie ale na pewno nie odmówi sobie możliwości poznania Cię .
  • Myślę że nie tylko ona ma na to ochotę , ale jej jest łatwiej ma wymówkę .
  • Już idzie z tacą to nie codzienny widok .Uśmiechnęła się w stronę
dziewczyny która z z zastawioną tacą zmierzała w naszą stronę , jej promienny uśmiech aż zarażał ,więc i ja się uśmiechnęłam .
  • Witaj Anno witaj Aleksandro zaszczebiotała radośnie stawiając tacę przed nami .Jak miło że wstąpiłyście do mnie na herbatkę ,postanowiłam zrobić sobie chwilkę przerwy a mając tak miłych gości nie mogłam sobie odmówić .Mam na imię Berta ,zwróciła się wprost do mnie .Miło mi Aleksandro że zaraz po przebudzeniu przyszłyście w prost do mnie .
    Chciałam się przywitać ale nie przestawała mówić ani na chwilę więc nie miałam szansy .
  • Pogoda dzisiaj naprawdę jest wyborna na przechadzki po ogrodzie ,Ciągnęła dalej miła i gadatliwa Berta , szczerze wcale mi to nie przeszkadzało , nawet było miłe że nie musiałam się odzywać ,Słuchałam radosnego paplania naszej gospodyni patrząc na to jak z magicznego imbryczka nalewa się do mojej filiżanki gorący napar .
    Miałam takie odczucie że ktoś mi się przygląda sam nie będąc widzianym . Jednak zważając na sytuację nie można było spodziewać się czegoś innego . Będąc nowa osoba w tak hermetycznym środowisku z automatu było się wystawionym na obstrzał .
  • Wyobraźcie sobie że Morgana ma poważny problem z tym biedakiem Serafinem , jego rany goją się bardzo powoli , Michał będzie musiał uzbroić się w cierpliwość czekając na jego powrót , Ta ostatnia potyczka była naprawdę krwawa .
    W tym momencie spojrzała na mnie z konsternacją jak każdy kto się zagalopuje i powie coś czego nie chce . Bojąc się reakcji swojego rozmówcy .Zauważyła to Anna , juz miała się odezwać jednak byłam szybsza .
  • Nie martw się Berto Anna już zdążyła mi wspomnieć o walce z demonami więc podejrzewam że o takiej potyczce mówisz .
    Od dłuższej chwili mam poczucie jak bym doskonale to wszystko wiedziała tak jak by wystarczyło sobie to tylko przypomnieć , Raczej nie jestem zaskoczona czy zdenerwowana czuję się dobrze te rewelacje nie robiły na mnie wrażenia , albo jestem w szoku albo ta herbata i czary uspokajające działają naprawdę dobrze .
    Berta uśmiechnęła się nie pewnie do Anny .
  • Kochana Aleksandro wydaje mi się że to chyba najlepszy moment na to byśmy wróciły do domu .
  • Berto Herbata była naprawdę wyborna na pewno poproszę Annę abyśmy jutro też przyszły .Było mi naprawdę miło Cię poznać .
    Anna już wstawała więc i ja się podniosłam czułam się bardzo zmęczona i wyczerpana ,Takie odrętwienie jak po długiej i męczącej wspinaczce .
  • Do zobaczenia Berto zawołałam jeszcze do zasmuconej gospodyni .
  • Byle by tylko nie pomyślała że to z jej powodu ,zwróciłam się wprost do Anny ,było by mi przykro sprawia takie sympatyczne wrażenie .
  • O to się nie martw za to wyglądasz na naprawdę zmęczoną powinnaś się zaraz położyć i zdrzemnąć niestety początki nie są łatwe ale za kilka dni wszystko minie zapewniam Cię o tym .
    Szłam powoli nie zwracając uwagi na otoczenie ,na szczęście nie było daleko więc szybko znalazłam się z Anną w domu .
  • Przepraszam Cię wyszeptałam ale chyba się położę .
  • Oczywiście gdybyś mnie potrzebowała będę w swoim pokoju .
    Usiadłam na łóżku zdjęłam buty i w ubraniu położyłam się na plecach . Chciałam poukładać sobie w głowie wszystko co mnie dzisiaj spotkało .
    Jednak zanim zaczęłam odpłynęłam w niebyt zasnęłam twardo spokojnym snem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz